Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rex0n

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1186914227221311314985.jpeg


 


Dying Light - Nowe dziecko Techlandu. Gra akcji z elementami RPG i survival-horroru od samego początku serwuje świetnie opowiedzianą historię, z przepiękną, realistyczną grafiką. Gratka dla fanów gier, w których główne skrzypce grają paskudne zombiaki, a sandboxy nie są im obce


 


Miejsce, w którym zaczynamy swoją przygodę z początku okazuje się wymarłe, aby za chwilę przekonać się, że jesteśmy w błędzie. Szybko zostajemy wciągnięci w konflikt dwóch stron, które walczą o przesyłki lotnicze, czyli ostatnią deskę ratunku z zewnątrz. W owych przesyłkach dostępna jest Antyzyna, czyli lek który pozwoli opóźnić stanie się mutantem. Osoby, które poznajemy w miarę przebiegu gry okazują się dobrze zarysowane, a polski dubbing daje się we znaki. Jest na prawdę przyzwoity. Nie można go oczywiście porównywać do znakomitego Wiedźmina 2, ale i tak jest nieźle. Postacie umiejętnie ukazują swoje emocje, a ich głosy są dobrze wpasowane w grę.


 


Polskie studio stworzyło ciekawą interpretację wizji z apokalipsy mutantów. Fabuła odnosi się do rządowego wirusa, czyli już od razu można stwierdzić, że nawiązujemy tutaj do klasyki z gatunku zombie. Pójście na łatwiznę ? Niekoniecznie. Gra ma własny styl, dawkę dramaturgii i szczyptę brawury, przez co tworzy z niej pozycję oryginalną. Dlaczego ? W trakcie przechadzce po ulicach Harran (miasto Tureckie) spotkamy na przykład reżysera pragnącego nakręcić film o zombie, w którym nie będzie on płacił aktorom za występ w nim. Grze nie można odmówić humoru, trochę sztywnego, ale jednak humory. Dobre i tyle. Całość oblana jest krwistym sosem z dodatkiem cuchnącego mięcha, jak na taką produkcję przystało.


 


Gra jest bardzo przemyślana. Każdy wyjście poza bezpieczne mury naszej bazy może skutkować śmiercią. W tej grze musimy liczyć się z tym, że zombie nie są głupie i mogą nas dopaść w mgnieniu oka. Jeden jeszcze ujdzie, ale gdy "do dyspozycji" mamy całą hordę może zrobić się nieciekawie. Nie możemy zapomnieć, że z drugiej strony nasz bohater to sprawny parkour-owiec i brawurowo możemy uciec tym raczej przeciętnie uzdolnionym fizycznie maszkarom, co skutkuje nabijaniem punktów doświadczenia i wykorzystywaniem ich w ciekawie zrobionym drzewku umiejętności. To samo z rozwalaniem zombiaków. Każde poskromienie zombie również dodaje nam PD, ale do osobnego drzewka, z innymi umiejętnościami. Co jakiś czas mamy możliwość odblokowania coraz to różnych skilli pomagających nam sprytnie minąć maszkare, lub takową zmasakrować. Gra jest bardzo dobrze wyważona. Od początku mamy dostępny cały świat gry, ale nie oznacza to, że w każde miejsce możemy dotrzeć już na początku rozgrywki, głównie dlatego, że po mapie stąpa wiele kreatur, które w nim się obejrzymy zetrą nas na kwaśne jabłko. Przed wyruszeniem na przygodę należy solidnie się przygotować zbierając bandaże, alkohol, różne kable i metalowe części, które znajdziemy wokół głównej bazy przeszukując autobusy i opuszczone domy. W grze mamy dostępny crafting w którym na przykład naprawimy broń i stworzymy apteczkę w dowolnym momencie rozgrywki. Wracając do eksploracji jest ona niezwykle rajcująca. Załóżmy, że mamy noc. Dookoła pełno zombie, a my chcemy dostać się do zachęcająco wyglądającej skrzynki, w której znajdziemy ciekawe rzeczy. Skrzynka jest daleko, a my mamy dylemat czy wybrać się po nią, czy lepiej zaczekać na dzień i spokojnie ją opróżnić. Osobnej wzmianki wymaga w grze właśnie noc, która dla gracza często symbolizuje problemy. Zombie wtedy ma zwiększą aktywność. Nie czekają na dobry moment, tylko szarżują na nas z każdej strony, a to jest na prawdę niebezpieczne, zwłaszcza, że walka nie ma wtedy sensu, bo w większości przypadków przegramy. Są też plusy. Na przykład takie, że gdy wybierzemy się na polowanie otrzymamy dodatkowe doświadczenie za ukatrupienie zwierzyny. Nagradzane jest również nocowanie poza główną bazą, oraz przetrwanie do rana na zewnątrz. Ciekawe patenty. Warto wspomnieć, że po świecie nie poruszają się tylko żywe trupy, ale również ludzie. Jest ich co prawda mniej, ale często posiadają oni broń palną oraz potrafią blokować nasze ciosy i uskakiwać przed nimi. Tak. Bronie palne w grze występują, ale według mnie o wiele więcej frajdy sprawia masakrowanie nieumarłych bronią białą, gdyż odrzut w tych pierwszych jest tak wielki, że nieraz zalewała mnie krew.


1753114227222651314985.jpeg


 


 


Miasto w grze jest intuicyjne. Łatwo dojść do większości lokacji i to na różne sposoby. Pokonywanie tych obszarów to czysta przyjemność, a to za sprawą świetnie zaimplementowanego parkouru. Przejścia pomiędzy jednym budynkiem a drugim są bardzo elastyczne i muszę przyznać, że nieraz czułem się jak Ezio ;) Nim skoczymy z wysokości, najlepiej pomyśleć 2 razy. Musimy bowiem znaleźć odpowiednie miejsce do skoku abyśmy się nie połamali. Tym miejscem najczęściej jest kontener na śmieci. Od czasu do czasu bohater ma problem z łapaniem krawędzi podczas skoku. Na szczęście jest to sporadyczne.


 


Grafika w grze jest cudna. Krajobrazy, cząsteczki, twarze ludzi i zombiaków, oraz tekstury są przepiękne. Czasem zatrzymywałem się gdzieś wysoko aby móc popodziwiać piękne widoki podczas zachodu słońca. Ciary na całym ciele. Unoszący się kurz, powiewające na wietrze rośliny, albo padający deszcz i tworzące się kałuże na ziemi wyglądają mega. Mogę się doczepić tylko do wyglądu niektórych obiektów z bliska. Poza tym jest PRZEPIĘKNIE ! W pewnym momencie twarz naszej koleżanki z bazy wyglądała foto-realistycznie i aż zwątpiłem... W grze ujrzymy wiele detali takich jak napis "Danger !" przy płotach podłączonych do prądu, albo spustoszałe autobusy a w nich pełno bagaży i czerwonego sosu.. Do dyspozycji mamy takie smaczki jak na przykład napis Left 4 Bread na szyldach opuszczonych sklepów. Ciekawie. Soundtrack jest dobrze dopasowany do świata w którym się poruszamy, a muzyka która rozbrzmiewa nawet w menu jest bardzo klimatyczna.


 


Podsumowując: Dying Light to brutalna, dobrze opowiedziana historia w przepięknym świecie, w którym za sznurki pociągają obrzydliwie zombie, a my wcale nie jesteśmy na samej górze łańcucha pokarmowego. Musimy dostosować się do tego miejsca bo w przeciwnym wypadku nie skończy się to dla nas dobrze. 


 


 


Ocena : 9+/10


 


 


1583214294267341314985.png

 

by

 

Ziółko.

  • 11 miesięcy temu...
Opublikowano

Dobrze opisana gra. Nie ma się do czego przyczepić  :)

Porady do: CSGO, Terraria, BF4, WOT, WOT Blitz, Trove, LoL oraz Fifa!

                                                                               

                                                                                                  jClHFR0.gif

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...